Przed meczem Franciszek Smuda ostrzegał, że spotkanie z Polonią może być cięższe niż gdyby przyszło Zagłębiu zmierzyć się z Wisłą czy też Legią Warszawa. Słowa lubińskiego trenera sprawdziły się w 100 procentach. Od pierwszych minut meczu na boisku trwała twarda piłkarska walka pozbawiona sytuacji podbramkowych i efektownych zagrań oraz tego, co kibice lubią najbardziej ? bramek.
O pierwszej części meczu można powiedzieć tyle, że się odbyła Piłkarze obu drużyn więcej czasu spędzali w środku pola, gdzie prześcigali się w kiksach i niecelnych zagraniach. Wtórował im arbiter spotkania ? Pan Krzysztof Słupik, który przez całe spotkanie mylił się niemiłosiernie, doprowadzając do furii piłkarzy i kibiców.
Po zmianie stron piłkarze obu drużyn nieco podkręcili tempo gry. Z minuty na minutę gra nabierała rumieńców. Jako pierwsi bardzo dobrą okazję do strzelenia gola wypracowali sobie gospodarze, jednak Łobodziński strzałem głową z 5 metrów nie trafił piłką do siatki. Jeszcze bliżej szczęścia był Stasiak, po strzale którego futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki gości.
W 71 minucie doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym gości. Blokującego piłkę Plizgę bezpardonowo przewrócił Gołaszewski. Prowadzący to spotkanie Krzysztof Słupik, ku zdumieniu kibiców i piłkarzy obu drużyn, odgwizdał - rzut wolny dla Polonii. Chwilę później przed wyśmienitą okazją do zdobycia gola stanął Łukasz Piszczek, jednak będąc 10 metrów przed bramką i mając przed sobą leżącego Simunića trafił wprost w bramkarza gości. W odpowiedzi na bramkę Zagłębia bardzo groźnie strzelał Gołaszewski, ale jego strzał w świetnym stylu obronił Mariusz Liberda.
Niezwykle dramatyczna była końcówka spotkania. Dążący do zdobycia zwycięskiej bramki lubinianie mocno ?nacisnęli? Polonistów. Najlepszą okazję do zdobycia gola ponownie zmarnował wprowadzony po przerwie Piszczek, którego strzał z ostrego kąta minimalnie minął słupek.
Losy meczu rozstrzygnęły się już w doliczonym czasie gry. Z narożnika pola karnego piłkę w pole karne dośrodkował Piszczek. W ?szesnastce? gości żaden z obrońców Polonii nie potrafił na tyle daleko je wybić tak, aby zażegnać niebezpieczeństwo. Futbolówka trafiła w końcu do czającego się na linii pola karnego Michała Chałbińskiego, który pięknym strzałem z ?pierwszej piłki? umieścił ją w siatce. Chwilę później arbiter zagwizdał po raz ostatni tego wieczora.
Pomeczowa konferencja prasowa:Jan Żurek: Jest mi bardzo żal moich chłopaków. Swoją postawą zasłużyliśmy dziś na co najmniej jeden punkt. Rozegraliśmy dziś z Zagłębiem dobry meczu i ten jeden punkt nam się naprawdę należał. Szczęście uśmiechnęło się do Zagłębia, które zdobyło bramkę dość przypadkową. Żal jest wchodzić do szatni, w której dorośli mężczyźni płaczą.
Franciszek Smuda:Dzisiejsze spotkanie było podobną męczarnią, jak jesienne spotkanie z GKS-em Bełchatów. Jak wszyscy mogą sobie przypomnieć wygraliśmy wówczas po ogromnej męczarni 2:1 i podobnie było dzisiaj. Na pewno dało nam się dziś we znaki sobotnie spotkanie z Kolporterek Kielce, które rozgrywane było w bardzo szybkim tempie. Musimy pamiętać, że takie spotkania jak to dzisiejsze z Polonią też bywają i należy się cieszyć, ze zwycięstwa.